Podlodowe zawody wędkarskie

10 marca 2018 roku w Radzyminie, odbyły się Towarzyskie Zawody Podlodowe. Pomimo niskiej temperatury „zapaleni” wędkarze przystąpili do pięciogodzinnej rywalizacji, po której pierwsze miejsce zajął Lech Pokrop. Serdecznie gratulujemy.

 

Tegoroczna zima nie była sroga i nie sprzyjała zorganizowaniu zawodów wędkarskich. Jednak ostatnie dni lutego i kilkunastostopniowe mrozy spowodowały zamarznięcie zbiorników. Korzystając z tej okazji Nasze Koło zorganizowało pierwsze w tym roku zawody w wędkarstwie podlodowym.

Wędkarstwo podlodowe ze względu na specyficzne warunki połowu jest najniebezpieczniejszą metodą połowu. Trzeba się wykazać nie lada cechami charakteru, by mimo ciężkich warunków atmosferycznych wytrwale dążyć do założonego celu. Takimi cechami wielokrotnie wykazywali się już wędkarze Naszego Koła.  

Zawody rozpoczęliśmy minutą ciszy dla uczczenia pamięci naszego Kolegi Józefa LESISZA.

Przed rozpoczęciem zawodów wiceprezes koła od spraw sportu wykonał w kilku miejscach pomiar grubości lodu (w tym dniu było to 24 cm), a następnie wyznaczył sektor, w którym odbywały się zawody. Przedstawiono regulamin zawodów i po sygnale w ruch poszły świdry a następnie wędki podlodowe. Każdy z zawodników zabezpieczony był w linki asekuracyjne, kolce.

Z uwagi na brak wystarczającej ilości zawodników zorganizowaliśmy wspólne zawody z kolegami z Koła nr 75, którzy tego dnia przyjechali przetestować łowisko. Po 5 godzinnych zmaganiach przyszedł czas na ocenę połowu. Do wagi tego dnia trafiły leszcze, płotki i okonie, a całkowita waga złowionych ryb tego dnia wyniosła 9,885 g. Najlepszym zawodnikiem został kol. Lech Pokrop, wygrywając zawody wynikiem 2,170kg.

Serdecznie gratulujemy i dziękujemy Wszystkim uczestnikom  za udział w zawodach.

Kolejne zawody:  7 marca 2018 , I Towarzyskie Zawody Spławikowo - Gruntowe, Kanał Królewski - NIEPORĘT (Kładka)

Sekretarz Koła

Wasze komentarze (1)
  • Na zakończenie, podsumowując udaną imprezę należy przyznać, że dla prawdziwego wędkarza sezon trwa cały rok.